Wyobraźniejowe podsumowania, cz. 1 – warsztaty

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami i obietnicami – przyszedł wreszcie czas warsztatowych podsumowań. A postanowiłam je podzielić na dwie części, nie tylko ze względu na długość, ale też na inne czynniki – o tym wspominam na końcu posta. Opowiem Wam o przebiegu działań, ale – przede wszystkim – także pokażę to, co powstało i jak powstawało bo bez pokazywania i oglądania nie ma przecież edukacji wizualnej. :) Część zdjęć publikowałam na bieżąco, na Facebooku, dziś możecie w końcu podpatrzeć także efekty pracy uczestników i zobaczyć zdecydowanie więcej fotografii (choć i tak było ich tyle, że musiały przejść niełatwą selekcję).

Prace nad projektem

Pisząc ten post zastanawiałam się czy umieścić tą część na początku, czy też na końcu tekstu. Ostatecznie jednak postawiłam na start – plan, organizacja i „multitasking” były przecież punktem wyjścia do tego, co się działo, dzieje i będzie się działo dalej w kontekście „Wyobraźniej!” i wszelkich akcji z nim związanych.

Jeśli zaglądacie tu w miarę regularnie – lub po prostu zdążyliście już zerknąć do zakładki „O autorce” – wiecie, że za „Wyobraźniej!” stoi tak naprawdę jedna osoba, czyli ja. :) Poniżej możecie zobaczyć zakres działań i tego, co było do tzw. ogarnięcia w ramach pracy nad projektem i jego rozwojem. Ale, oczywiście, sama mogłabym sobie siedzieć i wymyślać, dlatego to, co znajduje się na infografice traktuję przede wszystkim jako bazę, punkt wyjścia i możliwość poznania masy inspirujących działań, ciekawych osób, tworzenia sieci powiązań i puszczania „w świat” tego, co warte poznania i uwagi.

Realizacja projektu była i jest możliwa przede wszystkim dzięki Wam – odbiorcom, uczestnikom, a także inicjator(k)om świetnych akcji i projektów, o których piszę w wyobraźniejowych tekstach. Dzięki instytucjom i placówkom, które zaangażowały się w projekt i zgodziły się w nim uczestniczyć. Osobom, które w tych instytucjach pracują i pomagały mi dotrzeć do potencjalnych uczestników. Dzięki tym, którzy dawali mi pozytywnego „kopa”, dzielili się mądrymi spostrzeżeniami, wspierali mnie swoją energią (dla tych ostatnich – specjalne podziękowania na końcu tego posta). I tym, którzy pomogli mi w tworzeniu dokumentacji foto (nazwiska wymienione w tekście). Dla Was wszystkich – wielkie dzięki! :)

Warsztatowo

Po etapie opracowywania nowej wersji strony i całej identyfikacji wizualnej związanej z projektem przyszedł czas na jesienną, warsztatową część. W skrócie wyglądało to tak:


Zajęcia odbyły się na przełomie września i października w czterech polskich miastach: Zielonej Górze (galeria BWA Zielona Góra), Wrocławiu (galeria Studio BWA Wrocław), Gorzowie Wielkopolskim (Miejski Ośrodek Sztuki) i Szczecinie (Pracownia Stary Młyn). W każdym z wymienionych miejsc poprowadziłam dwa ok. trzygodzinne warsztaty –  jeden dla młodzieży, drugi dla dorosłych, animatorów i nauczycieli (a także rodziców – ostatni etap). Wzięło w nich udział łącznie ok. 120 osób. Pracowaliśmy w komfortowych grupach liczących po 10-20 osób (wyjątkiem była zielonogórska grupa dorosłych, która liczyła nieco więcej, bo 23 osoby). W trakcie warsztatów uczestnicy, zarówno młodsi, jak i starsi, poznawali inspiracje związane z szeroko pojętą edukacją wizualną, przykłady książek traktujących ilustracje w sposób alternatywny i wymykający się „tradycyjnym” ramom.

Pomoce dydaktyczne

Po części teoretycznej przychodził czas na część praktyczną, w trakcie której „warsztatowicze” wykonywali – indywidualnie i grupowo – proponowane przeze mnie pomoce dydaktyczne. Pomoce te zostały opracowane na potrzeby zajęć jako prototypy, o charakterze na tyle uniwersalnym, że pozwalały użytkownikom na rozbudowywanie formy i treści wedle własnych potrzeb i w zgodzie z realizowanym tematem.

Pracowaliśmy z wykorzystaniem trzech zaproponowanych przeze mnie metod:

  • matryc gwieździstych
  • Koszuli Podróżnika
  • Kreatywnego CV

W każdej z grup metody te były wykorzystywane w różnych konfiguracjach: dobierane losowo, proponowane z góry, dobierane do wieku uczestników, etc.

Na początku swojej pracy każda z osób miała zapoznać się z zaproponowanym przeze mnie tekstem, a następnie – z tegoż tekstu – za pomocą opracowanej przeze mnie „matrycy gwieździstej” wyodrębnić najistotniejsze, jej zdaniem, informacje. Teksty dotyczyły różnych osób lub tematów (znów – w zależności od grupy odbiorców): życiorysu Fridy Kahlo, Marii Curie-Skłodowskiej, Pippi Pończoszanki, nietypowych muzeów z różnych zakątków świata. Tematyka była zróżnicowana po to, by sprawdzić funkcjonowanie proponowanych metod w odniesieniu do różnych zagadnień. Po tym etapie (praca indywidualna) przychodził czas na kolejny, bardziej rozbudowany – tworzenie „Koszuli Podróżnika”  lub kreatywnego CV (praca w parach lub w grupie). Tu wcześniej zebrane informacje zostały, ponownie, skondensowane i zebrane w jedną całość. Etap ten pozostawiał też spore pole do popisu dla wyobraźni, dzięki czemu powstało niemało niestandardowych rozwiązań i pomysłów. Alternatywą dla „koszul” były też domy, które zresztą część uczestniczek w grupie dorosłej zdecydowała się wykorzystać.

W trakcie zielonogórskich zajęć powstały imponujące estetycznie projekty.

Frida Kahlo okazała się postacią szczególnie inspirującą dla uczestniczek zajęć dla dorosłych. Tu – praca powstała w trakcie warsztatu gorzowskiego.

Dzieci wykorzystywały matryce gwieździste w zróżnicowany sposób.

W trakcie zajęć (tu – Wrocław, zajęcia z dorosłymi) powstawały też niestandardowe, inspirujące rozwiązania. Notatka w formie zapisków z tyłu obrazu, „zawieszonego” w papierowej galerii? Proszę bardzo! :)

Myślozbieracz

Zajęcia traktowałam jednak nie tylko jako formę przekazania wiedzy czy własnych pomysłów i spostrzeżeń, ale także jako okazję do poznania preferencji i doświadczeń uczestników, co było równie istotną częścią całego procesu. W tym ostatnim pomógł mi „Myślozbieracz” – prosta składana konstrukcja, stworzona przeze mnie specjalnie na potrzeby wyobraźniejowego cyklu. Z jego pomocą zbierałam od uczestników przydatne informacje, by potem konfrontować ze sobą zdania poszczególnych grup, zestawiać opinie starszych i młodszych, i – co za tym idzie – budować punkt wyjścia do dalszej dyskusji. Wędrujący ze mną Myślozbieracz stał się przy tym istotnym narzędziem diagnostycznym, jednym spośród dwóch, wykorzystanych przeze mnie w trakcie pracy nad projektem (pierwszym była ankieta skierowana do animatorów i nauczycieli – przyp.). Z tego typu form nie korzystałam zresztą po raz pierwszy – innym przykładem jest choćby wielkoformatowa kolorowanka z naklejanymi przemyśleniami dzieci, z której korzystałam w ramach warsztatów dotyczących sztuki współczesnej (a pokazywałam ją tutaj – przyp.).  Myślę, że z takiego lub podobnego narzędzia, pomocnego choćby ze względu na mobilność i atrakcyjną, przestrzenną formę, będę korzystała także w przyszłości.

 

A poniżej możecie podejrzeć i poczytać, co działo się w poszczególnych miastach (dla tych, którzy nie chcą nic przegapić: pierwsze trzy pokazy slajdów zawierają ok. 20 zdjęć każdy, czwarty zawiera ich kilkanaście).

Zielona Góra

Cykl zajęć otworzyła największa grupa. Ponieważ był to pierwszy warsztat z tej serii, miał charakter bardziej teoretyczno-badawczy niż pozostałe, odbywające się potem i w kolejnych miastach. Pracowałyśmy (pozwolę sobie na używanie rodzaju żeńskiego w przypadku grup dorosłych, warto bowiem zaznaczyć, że w żadnej z grup nauczycielsko-animatorskich nie zagościli panowie) jeszcze bez myślozbieracza – pojawił się on po raz pierwszy dopiero podczas pracy z grupą siódmoklasistów z zielonogórskiej Szkoły Podstawowej nr 17 (i tu ciekawostka: przed laty sama uczęszczałam do tej właśnie szkoły :)).

  • Projekt poświęcony edukacji wizualnej, autorka: Magdalena Kościańska

Fot. Marzena Jurec, Małgorzata Dobrucka, ja

Wrocław

We Wrocławiu trafiła do mnie najmłodsza grupa uczestników, klasa V szkoły podstawowej – a właściwie dwie klasy bo tu, wyjątkowo, ze względu na duże zainteresowanie projektem, zdecydowałam się utworzyć dwie grupy. Pojawiły się u mnie klasy o profilu sportowym, z których każda pracowała inaczej, dzięki czemu zajęcia musiały mieć elastyczny charakter i nieco odmienną dynamikę.  Zajęcia z dorosłymi odbyły się z kolei w godzinach wieczornych, jednak mimo to grupa pracowała z zaangażowaniem i wspólnie udało się zbudować sympatyczną, kameralną i otwartą atmosferę.

  • Projekt poświęcony edukacji wizualnej, autorka: Magdalena Kościańska

Fot. Klementyna Sęga, Joanna Stembalska, ja

 

Gorzów Wielkopolski

Grupa młodzieży, która pojawiła się na zajęciach w Gorzowie była grupą najstarszą (16-17 lat). W tym przypadku w działanie zaangażowały się także opiekunki grupy, co sprawiło, że zajęcia miały w pewnym stopniu charakter międzypokoleniowy (młodzież-dorośli), jednak w kluczowym etapie (praca w grupach) postanowiłam oddzielić grupy młodzieżowe od dorosłych, by -wedle założeń całego projektu – skonfrontować różne doświadczenia, spostrzeżenia i metody pracy. Na zajęcia dla dorosłych trafiła do mnie z kolei m.in. grupa uczestniczek na co dzień pracujących w bibliotece pedagogicznej, dzięki czemu zajęcia zyskały walor w postaci dodatkowych inspiracji i zapoznania z lokalnymi zbiorami bibliotecznymi. :)

  • Projekt poświęcony edukacji wizualnej, autorka: Magdalena Kościańska
 

Fot. Bartek Nowak, ja

Szczecin

Szczecińska przestrzeń Pracowni Pogodno miała charakter odmienny od pozostałych miejsc – otaczające nas sztalugi, mocno kameralna atmosfera i rustykalny klimat we wnętrzu wpływały także na przebieg pracy. Zajęcia z młodzieżą, niestety, zostały odwołane z przyczyn niezależnych ode mnie. Z kolei te z dorosłymi odbyły się zgodnie z planem i – między innymi ze względu na wspomnianą specyfikę miejsca – stały się miłym spotkaniem, z nastawieniem bardziej na dyskusję o doświadczeniach, wymianę myśli, poznawanie inspiracji, a część praktyczna uległa naturalnemu skróceniu i stanowiła bardziej uzupełnienie warsztatu i wstęp do dalszych działań, niż etap przepracowany „od A do Z”.

  • Projekt poświęcony edukacji wizualnej, autorka: Magdalena Kościańska

Fot. Marta Sendłak-Marcula, ja

 

 Podsumowanie

Cykl zajęć, przeprowadzony w ramach projektu „Wyobraźniej” okazał się – dla uczestników, jak i dla mnie samej – wartościowy szczególnie ze względu na możliwość konfrontacji spostrzeżeń i doświadczeń związanych z: edukacją wizualną, podejściem do korzystania z podręczników i innych pomocy dydaktycznych, pracy z tekstem i efektywnym sporządzaniem notatek. Mam świadomość, że stanowi przy tym zaledwie wstęp do rozległego i ważnego tematu, jakim jest edukacja wizualna – w rzeczywistości na objęcie i przepracowanie tak szerokiego zagadnienia byłaby potrzebna cała seria zajęć, skierowana do każdej z grup. W trakcie warsztatów okazało się także, że sporo przekazywanych inspiracji w istocie przydałoby się też (a może przede wszystkim) rodzicom, na co dzień nie pracującym w sektorze edukacji, a pragnącym zróżnicować metody pracy z dzieckiem. Dlatego na ostatnie zajęcia z całego cyklu zdecydowałam się zaprosić także ich.

Z każdą z grup pracowało się zupełnie inaczej, od każdej otrzymywałam cenne informacje zwrotne, które pomogą mi budować platformę „Wyobraźniej!” w możliwie najbardziej wartościowym i istotnym dla odbiorców kierunku. Sam Myślozbieracz, ze względu na luźną, spontaniczną formę, której towarzyszyła pogadanka i wymiana zdań, okazał się bardziej efektywnym narzędziem diagnostycznym niż wprowadzona przeze mnie ankieta online – niemniej jednak oba narzędzia będą stanowiły ważną podstawę do przedstawienia Waszych preferencji związanych z wizualnymi pomocami dydaktycznymi.

Ankieta, jak i informacje otrzymane dzięki Myślozbieraczowi wymagają zebrania, skatalogowania i przedstawienia w przystępnej formie (wizualnej), a co za tym idzie – sporego wkładu pracy, dlatego liczę na Waszą wyrozumiałość. :) Pełen raport przedstawię Wam bowiem w drugiej części podsumowania.


Jeśli chcesz podjąć warsztatową współpracę i dowiedzieć się więcej o wspomnianych przeze mnie metodach, pomocach dydaktycznych i inspiracjach, serdecznie zapraszam do skorzystania z zakładki „kontakt”.

 


Podziękowania specjalne

W tym przypadku już dawno zdecydowałam, że muszę napisać szczególne podziękowania bo jest grono osób, od których czułam wyjątkowe wsparcie wtedy, gdy naprawdę go potrzebowałam. Michalinie Walicht – za pomoc w nagłaśnianiu akcji, dobrą, wzmacniającą energię w trakcie pierwszych (niełatwych dla mnie!) zajęć i wiarę w sens działania. ;) Kasi Skorupskiej i Adze Zając – także za wsparcie w wytrwałym puszczaniu wieści w eter i miłe, krzepiące słowa. Dorocie Marek-Kurpanik – za cenne rozmowy i konstruktywne rady, za moc i wsparcie. Marzenie Jurec – za przemiłą współpracę, nauczycielską pasję i pomoc w zbudowaniu naprawdę wartościowej atmosfery w trakcie zajęć. Klementynie Sędze i Asi Stembalskiej – za profesjonalne podejście na każdym etapie współpracy, pomoc w działaniu i sprawienie, że praca i pobyt we Wrocławiu był (po raz kolejny) naprawdę miłym doświadczeniem. I wreszcie – Piotrowi memu drogiemu, za doradztwo, dźwiganie materiałów, wspieranie i dzielne „bycie obok” gdy jest potrzeba. :) Dziękuję, że jesteście!

 

Projekt został zrealizowany w ramach stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Related Posts

Leave a comment